KEWO

Kompleksowa Ewidencja Odpadów

Co nas czeka z tą całą „elektroniczną ewidencją odpadów”?

Od uchwalenia 24.11.2017 r. „Ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw” minął już ponad rok. Do czasu wejścia w życie niektórych artykułów dotyczących elektronicznej ewidencji odpadów pozostało mniej niż rok. Artykuły te (art. 1 pkt 9-12, 14 i 15 oraz 20) wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2020 roku. Tymczasem do dziś nie wiadomo co zmiany w ustawie oznaczają w praktyce. W szczególności co oznaczają dla posiadaczy oraz producentów oprogramowania, które już tą elektroniczną ewidencję pozwalają prowadzić.

Przejrzyjmy po krótce planowane zmiany. Ustawa przewiduje, że ewidencja odpadów będzie mogła być prowadzona wyłącznie w formie elektronicznej. Jednym słowem nie można już tej ewidencji prowadzić na papierze. Będzie to możliwe tylko w tzw. systemie teleinformatycznym. Co ważne system ten będzie musiał umożliwiać podpisanie dokumentów ewidencji odpadów za pomocą kwalifikowanego podpisu elektronicznego albo podpisu potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP. Dowiadujemy się również, że dokumenty ewidencji odpadów sporządzać będzie się w „Bazie danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami”. Baza ta już istnieje i znana jest pod nazwą BDO (dostępnej pod adresem https://bdo.mos.gov.pl/web/). W tej chwili jednak nie pozwala na jakąkolwiek ewidencję odpadów. Możemy się domyślać, że jeszcze nie pozwala, ale taka funkcjonalność zostanie wprowadzona.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku. Kolejny obszar naszej codzienności, który ulega informatyzacji. Żegnaj papierze, witaj komputerze! W praktyce jednak możemy mieć tutaj spory problem – i my, producenci oprogramowania do ewidencji odpadami, i wy, użytkownicy takiego oprogramowania. Jedynym sposobem na pracę z BDO w tej chwili uruchomienie przeglądarki internetowej, zalogowanie się i obsługa formularzy dostępnych na stronie internetowej. Nie ma żadnej możliwości automatyzacji takiej obsługi – nie istnieje coś co informatycy nazywają API. Czyli zestaw interfejsów poprzez które inne oprogramowanie może „rozmawiać” z BDO. Co gorsza na przykład proces rejestracji w BDO w tej chwili wymaga ręcznego wypełnienia wniosku. Wniosek ten trzeba wydrukować (sic!) i przesłać do Urzędu Marszałkowskiego. Jeśli tak ma wyglądać przyszła praca z dokumentami ewidencji odpadów to możemy mieć spore problemy. Dla firm produkujących, przetwarzających bądź transportujących odpady będzie to oznaczało konieczność intensywnej obsługi strony internetowej BDO. Biorąc pod uwagę dzisiejszy komfort pracy z BDO oznacza to katastrofę. Przed każdym transportem odpadów będzie trzeba w BDO wygenerować potwierdzenie. Brak takiego potwierdzenia w czasie transportu będzie oznaczał karę grzywny!

A co, jeśli ktoś już korzysta z oprogramowania do ewidencji odpadów? Czy oznacza to konieczność podwójnej ewidencji: raz w BDO, raz w oprogramowaniu do ewidencji? Tego nie wiemy, bo ustawodawca nie wskazuje, czy BDO będzie posiadało wspomniane już końcówki (API) do obsługi automatycznej. Mając takie końcówki każdy producent oprogramowania do ewidencji odpadów mógłby zautomatyzować obsługę BDO w swoim oprogramowaniu. Wystarczyłoby wysłać dane wprowadzone w programie do BDO i pobrać stosowny dokument. Ba, nic nie stałoby na przeszkodzie, by dokument taki pobrać w razie potrzeby elektronicznie, na urządzeniu mobilnym (telefonie) kierowcy transportu odpadów.

Przyznać trzeba, że nie wiemy jeszcze czy Ministerstwo nie szykuje jednak zmian informatycznych w BDO. Może jednak „końcówka” do BDO udostępniona zostanie producentom oprogramowania? Może trwa tworzenie takiej „końcówki”?

Jako producent oprogramowania do prowadzenie kompleksowej ewidencji odpadami nie chcemy być zaskoczeni i zapytamy o szczegóły ministerstwo. Jeśli dowiemy się czegoś nowego to nie omieszkamy o tym poinformować. Tymczasem dobra wiadomość jest taka, że do dnia 31 grudnia 2019 r. do ewidencji odpadów stosuje się przepisy „papierowe”. Czyli mamy prawie rok by się do nadchodzących zmian przygotować.